Witaminy cz. II

Obecnie mamy dowody na istnienie około czterdziestu witamin, z czego przynajmniej tuzin jest niezbędny w diecie ludzkiej. Niestety pomiędzy witaminami nie ma wiele podobieństw, poza jednym, polegającym na ich niezbędności dla nas. Są one zbiorem różnego rodzaju związków chemicznych, które ciało musi mieć, ale nie może wytworzyć. Prof. A. S. Romer nazwał je „graciarnią czynników niezbędnych”, inni nazywali hormonami, wytwarzanymi poza ciałem. Od niezbędnych, także nie wytwarzanych w obrębie ciała, aminokwasów – witaminy odróżniają się tym, że niezwykle małe ich ilości są potrzebne dla zachowania zdrowia. Mężczyzna na przykład potrzebuje 0,003 g na dobę witaminy Aj jeśli zostanie pozbawiony tego koniecznego źdźbła w diecie, to skutki będą łatwe do zauważenia, będzie łatwiej ulegał zakażeniom, będzie cierpiał na wewnętrzne dolegliwości, a w okresie młodości dojdzie u niego do zaburzeń w procesie wzrostu. W ciągu całego życia będzie potrzebował spożyć tylko 85 gramów tej nadzwyczaj ważnej substancji. Innych potrzebuje nawet jeszcze mniej. 25 g tiaminy rozłożone na 70 lat życia zupełnie wystarczy.

Aby dać sobie radą z tak minimalnymi potrzebami, Liga Narodów zdefiniowała około r. 1930 miądzynarodowe jednostki witamin w odpowiednio drobnych ilościach, na przykład jednostka międzynarodowa witaminy Bj określona jest jako „aktywność 3 mikrogramów (milionowych części grama) międzynarodowego standaryzowanego preparatu czystej witaminy Bi”. W zestawieniu z tak małymi jednostkami, dawki witamin zawarte w otoczce pojedynczej pigułki witaminowej, dochodzące do tysięcy jednostek, wydają się bardzo dużej wielkości te powracają do swych właściwych wymiarów po uzmysłowieniu sobie, że parę tysięcy milionowych części grama, to jeszcze ciągle bardzo niewiele tysięcznych grama, czyli naprawdę mało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *