Uduszenie

Jakkolwiek tlen jest niezbędny dla prawie każdego zwierzęcia czy rośliny (istnieją wyjątki, jak bakterie beztlenowe), to jednak może być również trucizną. U zwierząt utrzymywanych przez szereg dni w czystym tlenie występują w rezultacie uszkodzenia płuc. Amerykańscy astronauci zaopatrywani na orbicie w czysty tlen otrzymywali go pod ciśnieniem znacznie niższym niż atmosferyczne, co jest przynajmniej z fizjologicznego punktu widzenia bezpieczne – za to istnieje niebezpieczeństwo pożaru. Podawanie ludziom tlenu pod ciśnieniem czterech atmosfer wywołuje u nich przeważnie ciężkie objawy, jak konwulsje czy omdlenie przed upływem godziny. Cztery atmosfery odpowiada ciśnieniu wody na głębokości ok. 41 metrów. Ludzie przebywali już przez dłuższe okresy czasu pod takim, a nawet większym ciśnieniem w domach podwodnych i zapewne w niedalekiej przyszłości zejdą jeszcze głębiej, a problemy z tym związane polegają na zepew- nieniu im wystarczającej, ale nie zbyt dużej ilości tlenu do oddychania.

Prawdopodobną przyczyną śmierci Chrystusa i wszystkich ukrzyżowanych było uduszenie. Przedmiotem tym zajmował się dr Jacques Bréhant z Algierii, który dokonał przeglądu ukrzyżowań z okresu drugiej wojny światowej: według niego uduszenie jest następstwem zawieszenia na rękach całego ciężaru ciała ofiary, co najpierw utrudnia, a później, po wystąpieniu wyczerpania, uniemożliwia oddychanie. Przejściową ulgę można osiągnąć przez przybicie nóg gwoździem w celu zmniejszenia obciążenia, lecz po pewnym czasie wyczerpanie pojawia się ponownie: połamanie nóg, jak w przypadku dwu łotrów, nie dopuszcza do wspomnianej ulgi. Dlatego też, według dr Brehanta, prawidłowy anatomicznie obraz powinien przedstawiać martwego Chrystusa na krzyżu z głową zwieszoną ku przodowi, a nie przechyloną ku górze lub na bok, z gwoździami przez nadgarstki, a nie przez dłonie, które uległyby przerwaniu. Gdyby malarze Renesansu byli tak obyci z tym sposobem egzekucji {według Cycerona „najokrutniejszym i najstraszniejszym”), jak Rzymianie i ich poddani, byliby prawdopodobnie dokładniejsi w interpretacjach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *