Szósty zmysł – ciąg dalszy

Problem ewentualnego powstawania telepatii w neuronach przeznaczonych normalnie do przewodzenia bodźców wzdłuż dróg nerwowych jest zagadką nie do rozwiązania albo też zagadnienie jest bezprzedmiotowe. Najważniejszym problemem spostrzegania pozazmysłowego jest konieczność udowodnienia, że percepcja taka zachodzi rzeczywiście (w odróżnieniu od przypadku brania własnych pragnień za rzeczywistość etc.) i że jest pozazmysiową. Obecna ignoracja w odniesieniu do tak wielu aspektów ciaia, a zwłaszcza niezliczone niewiadome dotyczące organów zmysłowych nie pozwalają nikomu w sposób dogmatyczny przypisywać ludzką percepcję wyłącznie pięciu zmysłom, dogmatyzm ten podważają istniejące dowody na inne formy wrażeń. W międzyczasie badacze percepcji pozazmyslowej tracą grunt i odzyskują go na nowo, w zależności od przewagi zakorzenionych przesądów zwolenników lub przeciwników, co przypomina zmienność linii frontu w pierwszej wojnie światowej. Biolog W, H. Thorpe zreasumował trzeźwo sytuację pisząc: „W moim przekonaniu {dowody pochodzące z badań psychicznych) przemawiają za istnieniem możliwości wzajemnego wpływania na siebie oddzielnych umysłowości w sposób zupełnie nie do wytłumaczenia przez jakąkolwiek współczesną teorię fizjologii umysłowej, być może w ogóle nie wytłumaczalny przez naukę w normalnym rozumieniu tego słowa”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *