Skąd wziąć węglowodany?

Wielu autorów mających własne podobne obserwacje poparło Yudkina i Roddy, wielu innych (bo na tym polega dyskusja naukowa) nie zgodziło się z wnioskami publikacji lub ze sposobem, w jaki dowody zostały zebrane. W rezultacie obecnie, kiedy zabrania się cukrów, tłuszcze nadal się krytykuje, gdy białka są ciągle drogie i gdy potępia się każdą formę obżarstwa – ostatnie odkrycia zwiększają wagę słów Ali- staira Cooke’a pod adresem Urzędu Żywności i Odżywiania USA. Określił on tę instytucję jako „ściganą obawą, że ktoś gdzieś może jeść z przyjemnością”.

Skąd wziąć węglowodany? W mięsach ich na ogół nie ma, jest trochę w wątrobie i dość dużo w przetworach, jak pasztety wieprzowe, kiełbasy i pasty rybne. W mleku jest 5°/o węglowodanów, a mleko kondensowane i w proszku ma znacznie wyższy procent, sery mają tyle samo co mleko lub mniej. W jajku jest ich niewiele (mniej niż 5%), dużo w czekoladzie (przeciętnie około 55°/G). Oczywiście zboża zawierają wielkie ilości – mąka pszenna 750/», ryż więcej, sago i tapioka jeszcze więcej. Cukier jest węglowodanem w stu procentach, a cukry brunatne mają około 2.0/o zanieczyszczeń w postaci niektórych soli mineralnych i ewentualnie pewnych witamin nie mających większego znaczenia dla normalnej diety. Węglowodany są we wszystkich orzechach, owocach i warzywach, w dwu ostatnich obok wody stanowią najważniejszy składnik. Jest regułą, od której są wyjątki, że głód występuje w tych okolicach świata, gdzie wyczerpane są zapasy węglowodanów, a niedożywienie tam, gdzie węglowodany są dostępne, lecz brak białek lub tłuszczów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *