Problem diety

Z dziennikarskiego punktu widzenia otyłość jest mile widziana. Artykuły na temat odchudzania się są świetnie płatne, a metod odchudzania jest więcej niż batalion. Londyński specjalista od spraw żywienia prof. John Yudkin dał wyraz swemu zdumieniu z powodu natychmiastowego pojawiania się nowych nonsensownych przepisów odchudzających, skoro tylko poprzednie zostały przez niego zdyskredytowane. Pisał z sarkazmem o tych, co potrafią wyszczuplić pacjenta tam, gdzie ktoś sobie życzy, i otaczają ciało planktonem morskim mającym rzekomo działać podczas relaksu w kąpieli. Zreasumował on cały problem diety w trzech głównych punktach.

– 1. Dieta niskotluszczowa. Może prowadzić do głodu, nerwowości, zaburzeń skórnych, trudności w skupieniu się i ewentualnie do zaburzeń w stanie zdrowia.

– 2. Dieta niskobiałkowa. Przeciętne spożycie białka w Wielkiej Brytanii wynosi 95 gramów, według opinii władz nie powinno być ono niższe niż 70 g. Oszczędność 25 g dziennie – odpowiadająca tylko 100 Kaloriom – jest możliwa, lecz nieskuteczna,

– 3. Dieta niskowęglowodanowa. Jest najłatwiejsza. Przeciętne spożycie wynosi 400 g – czyli 1 600 Kalorii – dziennie. Największy udział w nadwyżkach mają cukry rafinowane. Niektóre przepisy odchudzające usuwają cukier z diety i zastępują go przez glukozę, miód lub sorbit. Wszystkie te trzy węglowodany przy jednakowej ilości wagowej dają taką samą ilość kalorii jak cukier, ale ponieważ są mniej słodkie, zjada się ich więcej, toteż wchłania się więcej kalorii niż przedtem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *