Płuca Eskimosa

Nasze płuca mają wygląd pośredni, pomiędzy płucami Eskimosa żyjącego przez całe życie w czystym powietrzu a płucami górnika żyjącego w atmosferze zanieczyszczonej. Płuca Eskimosa pozostają czyste i łatwo je kroić nożem, płuca górnika mogą być czarne, o dużej zawartości minerałów i mogą opierać się krojeniu. Zdaniem prof. Juliusa Comroe’a z uniwersytetu w Kalifornii, przeciętny mieszkaniec miasta wdycha zwykle w ciągu dnia 20 000 milionów cząstek ciał obcych i nie ma przy tym znaczenia, czy powietrze jest bardzo zimne, ciepłe, czy suche, bo kiedy dochodzi do pęcherzyków, jest zawsze ogrzane i wilgotne: istotne jest, czy jest zanieczyszczone, choć może mniej istotne, niż mogłoby się wydawać.

Zwierzęta doświadczalne oddychały zanieczyszczonym powietrzem zarówno o temperaturze 500°C, jak i -100°C i w obu wypadkach, zanim dotarło ono głęboko do płuc, miało temperaturę ciała lub bardzo zbliżoną, a równocześnie zanim osiągnęło delikatne pęcherzyki, zostało praktycznie pozbawione cząstek. Oczywiście niektóre zanieczyszczenia są wydychane tak samo jak wdychane, inne – powodujące drażnienie – są gwałtownie usuwane przez kichanie, jednak duże ilości osiadają w tchawicy, oskrzelach i ogromnej rozgałęzionej sieci oskrzelików. Wszystkie te rurki są wysłane rzęskami, czyli drobniutkimi, podobnymi do włosów tworami, mogącymi wykonywać ruchy naśladujące wiosłowanie – tam i z powrotem. Wiosłowanie jest skoordynowane, jak ruchy odnóży stonogi, i przesuwa cząsteczki zanieczyszczeń ku górze i poza płuca. Rzęski działają w cienkiej warstwie śluzu i ta właśnie osłonka śluzowa razem ze wszystkimi uwięzionymi w niej cząstkami zostaje usunięta z płuc ze zdumiewającą prędkością, około 1,5 cm na minutę. Oznacza to, że cząstka, która wniknęła na 30 cm do płuc, zostanie z nich usunięta w kwadrans później. Ruchome schody śluzu i cząstek osiągają w końcu gardziel i mogą zostać spokojnie połknięte lub zgromadzone i wyplute.

Pęcherzyki nie mają gruczołów śluzowych ani rzęsek. Cząstki, które dotarły tak daleko, mogą zostać usunięte za pomocą specjalnych komórek żernych albo przez wejście w kontakt z osłonką śluzową oskrzelików. Niektóre z nich jednak pozostają tam na zawsze i mogą piskliwie zaświadczać przy przecinaniu podczas sekcji, czy płuco należało do Eskimosa, górnika czy też mieszkańca zapylonego miasta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *