Nie wiadomo, jak powstała mowa ludzka

Zwierzęta przekazują sobie wiele informacji za pomocą dźwięków, ale żadnej z tych form komunikacji nie można z mową porównywać. (Nie wyjaśnione jest również gadanie delfinów). Istnieje teoria tłumacząca wytworzenie się u człowieka lepszej zastawki w tchawicy, zamykającej dokładnie powietrze w klatce piersiowej, potrzebą zapewnienia sztywnego oparcia dla ramion. Według innej teorii pierwsze słowa człowieka wywodziły się ze stękania, pomruków i sapania, towarzyszących nieodłącznie niektórym rodzajom pracy fizycznej – każdy z tych dźwięków miał odpowiadać określonemu działaniu. Jak by nie było w przeszłości, obecnie człowiek ma na szczycie tchawicy sprawną krtań. Powietrze nabierane do płuc i wydalane z nich musi przejść przez krtań: mięśnie krtani są normalnie rozluźnione i pozostawiają otwór klinowatego kształtu, mający u mężczyzn 18 mm, u kobiet 13 mm lub mniej długości. Boki owego klina utworzone są przez struny głosowe.

Struny głosowe nie są wcale strunami, są błonami podobnymi bardziej do stroika niż do strun, a dźwięki mogą powstawać dopiero po zbliżeniu ich do siebie i zamknięciu klinowatego otworu. Jeśli następnie przez krtań przedmuchiwane jest powietrze – najlepiej od strony strun głosowych – to powstaje dźwięk, gdyż ciśnienie poniżej krtani powoduje otwarcie wentyla utworzonego ze strun głosowych: możliwe jest również wydawanie dźwięków, gdy powietrze wciągane jest do płuc, jak to czynią brzuchomówcy. Każde otwarcie strun głosowych uwalnia porcję powietrza, a potem oba fałdy zbliżają się do siebie ponownie. Powstają równocześnie drgania o różnej częstotliwości i chociaż ich zakres jest dość szeróki, to podstawowy ton mowy ludzkiej ma częstotliwość około 125 okresów na sekundę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *