Ile jeść?

Spragnieni marynarze, nie mogąc pić wody morskiej, na pewno patrzyli z zazdrością, jak robią to ptaki morskie: organizm ludzki nie toleruje dużych ilości wody morskiej, ponieważ sól może być wydalana tylko za pomocą jeszcze większych ilości wody. Ciało ma ściśle ograniczone możliwości wchłaniania soli, toteż powstaje typowe błędne koło. Większość ptaków morskich ma gruczoły nosowe, znajdujące się nad każdym okiem i wytwarzające płyn o niezwykle obfitej zawartości soli. Wydzielina ta może zostać strząśnięta jak grube łzy, stąd też ptak może korzystać z już wypitej, lecz odsolonej wody. Ci, którzy podkreślają doskonałość istoty ludzkiej, powinni przez chwilę zastanowić się nad korzyściami płynącymi z posiadania takich gruczołów nosowych.

Ile jeść? Większość pożywienia człowieka przeznaczona jest na produkcję energii, zaledwie niewielki ułamek wykorzystany jest na wzrost, naprawę i wymianę tkanek. Witaminy, woda i sole mineralne zawarte w pożywieniu nie są źródłem energii, pochodzi ona ze spalenia węglowodanów, białek i tłuszczów, a ich wzajemny stosunek przedstawia się .odpowiednio 4:4:9, przy jednakowej wagowo ilości każdego z trzech składników. Nazywanie ich paliwem jest całkiem uzasadnione. Jedzenie i trawienie są czynnościami dodatkowymi, a reakcje chemiczne w obecności tlenu w czasie przemiany materii nie różnią się w zasadzie od spalenia w piecu kawałka węgla. W istocie około 0,5 kg węgla daje mniej więcej tyle energii, ile człowiek wytwarza ze swego pożywienia w ciągu jednego dnia. Potencjalny zasób energii w jakimś pożywieniu, dajmy na to w kanapce, można określić w czysto fizyczny sposób przez umieszczenie jej w kalorymetrze (składającym się pTzede wszystkim z pojemnika), spalenie w obecności tlenu i zmierzenie ilości ciepła wytworzonego przez to spalenie. Kanapka, podobnie jak kawałek węgla, zamieni się pod koniec doświadczenia w popiół i w ten sam mniej więcej sposób zostaje ona wykorzystana przez ciało.

Potrzeby człowieka mają pewne rysy podobne do zagadnień ekonomicznych

Energię powstałą z węgla czy z kanapki mierzy się w jednostkach ciepła, czyli kaloriach. Kaloria jest ilością ciepła potrzebnego do podwyższenia temperatury jednego grama wody o 1°C. Dla większości pomiarów energii żywności jednostka ta jest zbyt mała i dlatego używa się kilokalorii, czyli jednostki o tysiąc razy większej, odpowiadającej ilości ciepła po trzebnego do podwyższenia temperatury jednego kilograma wody o 1°C. Niestety, we wszystkich dyskusjach dotyczących żywności zapomina się o dokładnym określeniu kilokaloria i używa się słowa kaloria, w którym duża litera na początku zastępuje kilo, a ten powszechnie przyjęty skrót jest przyczyną wielu nieporozumień. Zapotrzebowanie człowieka wynoszące około 3 000 Kalorii, w rzeczywistości wynosi 3 000 ki- łokalorii, czyli równa się ilości ciepła potrzebnego do podwyższenia temperatury 3 000 kilogramów wody o 1°C lub 30 kilogramów wody o 100°C, lub ilości energii wystarczającej do zaopatrzenia aktywnej istoty ludzkiej przez 24 godziny.

Potrzeby człowieka mają pewne rysy podobne do zagadnień ekonomicznych: prawdopodobnie tyle jest opinii, ilu ekspertów. (Być może ekspertów jest za mało. W r. 1965 tylko jeden uniwersytet zachodnioniemiecki miał katedrę odżywiania człowieka, podczas gdy katedry odżywiania zwierząt miało 11 uniwersytetów niemieckich.) Istotna jest podstawowa przemiana materii, czyli rzeczywisty koszt utrzymania ciepłoty i zdrowia ciała znajdującego się w spoczynku, a do niego trzeba dodać koszt wykonywania pracy fizycznej – czy to będzie szycie, czy wydobywanie węgla.

Podstawowe potrzeby obliczono na 40 Kalorii na godzinę na każdy metr kwadratowy powierzchni ciała mężczyzny i 37 Kalorii na każdy metr kwadratowy kobiety. Różnice w wielkości powierzchni pomiędzy smukłą młodą dziewczyną a mężczyzną o potężnej budowie kowala nie są tak wielkie, jak by należało oczekiwać, i można je obliczyć znając wagę i wzrost. Oto kilka przykładów:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *