Czy hibernacja jest możliwa u człowieka? cz. II

W innym doniesieniu, tym razem z londyńskiego szpitala St. Bartholomew, przedstawiono przypadek małej dziewczynki, która była na progu śmierci z powodu zapalenia opon mózgowych i która powróciła do zdrowia po całotygodniowym utrzymywaniu jej temperatury ciała o 3°C poniżej normy za pomocą okładów z lodu. Zazwyczaj obrzęk opon mózgowych ogranicza dopływ krwi do mózgu, a więc i zaopatrzenie w tlen. _ Skuteczność zabiegu w tym przypadku ma polegać na zmniejszeniu zapotrzebowania na tlen (na skutek ochłodzenia), co pozwala mózgowi przetrwać do czasu ustąpienia obrzęku opon. Bez wątpienia sztuczna hipotermia z jej szerokim zastosowaniem zmusi część spośród nas do spędzenia wielu godzin po zimnej stronie ,,normy” w przyszłych latach.

Może również zmienić się tradycyjny, mający już ponad sto lat zwyczaj mierzenia temperatury, może dojść do zlekceważenia uświęconych przez tradycję miejsc zakładania termometru, jak usta, pacha i odbytnica. Nie tylko zaleca się stale coraz to nowe miejsca, jak pępek, a nawet ucho, lecz coraz większego znaczenia nabiera termografia. Istnieje szereg sposobów zanotowania całego układu temperatury człowieka, zamiast mierzenia ciepłoty w jednym miejscu. Wzory mogą dostarczać więcej informacji, mogą wykazywać strefy odbie- , gające od normy, jak przy raku, czy schorzeniu tętnicy. Metoda mierzenia temperatury Carla Wunderlicha może się okazać niezbędna, ale nowe kamery rejestrujące ciepło obejmują całe ciało i mogą przekazać wiele informacji, jakich żadna karta gorączkowa, nawet najbardziej skrupulatnie prowadzona, nie może nigdy dostarczyć.

Kriochirurgia, krimoterapia, hipotermia i termografia to wszystko dość nowe zdobycze, ale krio-pogrzeb jest czymś najzupełniej nowym. Dr. James H. Bedford z Kalifornii zapłacił przed swoim zgonem w styczniu 1967 r. 1 500 funtów szter- łingów za zapewnienie sobie trwałego zamrożenia swego cia- ła. Pozostawił również 70 000 funtów na badania kriobiologicz- ne. Pieniądze zostaną wkrótce zużyte, lecz jego ciało pozostanie na zawsze zamknięte w metalowym pojemniku w temperaturze płynnego azotu, tj. -196°C, Teoretycznie zostanie on ożywiony na powrót, jak tylko nauka potrafi tego dokonać, w praktyce według dzisiejszego stanu nauki zamrożenie spowoduje zniszczenie struktury komórkowej przez kryształki lodu. Ożywienie zmiażdżonego w ten sposób ciała będzie prawdopodobnie niemożliwe nawet dla jutrzejszych wskrzesicieli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *